Edukacja domowa staje się coraz popularniejsza. Z pewnością przyczyniła się do tego pandemia i nauka zdalna. Z roku na rok obserwujemy wzrost zainteresowania nauczaniem domowym. Szczególny
Indywidualne zajęcia – elastyczne rozwiązania. 20.04.2018. Ministerstwo Edukacji Narodowej przypomina, że uczniowie z niepełnosprawnościami kształceni są w oparciu o orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego. Na podstawie orzeczenia zespół nauczycieli i specjalistów opracowuje indywidualny program edukacyjno-terapeutyczny
Przewodnik metodyczny. Nauczyciel znajdzie w kolorowych przewodnikach metodycznych (części 1−3) wiele propozycji zajęć dla trzylatków. Na każdy dzień przygotowane zostały szczegółowe scenariusze zajęć w podziale na trzy części dnia, w których znajdują się wskazówki do pracy z publikacjami dla dzieci (Karty pracy, Prace plastyczne) oraz propozycje zajęć umuzykalniających
3) dla uczniów klas VII i VIII szkoły podstawowej – od 10 do 12 godzin; 4) dla uczniów szkół ponadpodstawowych – od 12 do 16 godzin. Uczniowie objęci indywidualnym nauczaniem uczestniczą w: zajęciach rewalidacyjnych, zajęciach z zakresu doradztwa zawodowego, formach pomocy psychologiczno-pedagogicznej
Dobrym kosmetykiem dla 12-latki będą maseczki z glinki, na bazie naparu z rumianku, czy z dodatkiem drożdży. Ostatnim etapem pielęgnacji młodej skóry jest nawilżenie. Dobór odpowiedniego kremu do skóry dwunastolatki jest kluczowy. Najlepsze będą kosmetyki z naturalnym składem i roślinnymi wyciągami. Krem nie może być zbyt
Informacje o Edukacja domowa. Teczka 3-latka - 12388098450 w archiwum Allegro. Data zakończenia 2022-09-08 - cena 26,39 zł
Aleksandra Kałamarska 20 października, 2022 Matematyka. Karty pracy zawierają proste działania matematyczne w postaci grafów. Do uzupełnienia pozostają sumy działań do 20 lub składniki. Grafy kształtują u dzieci zdolność logicznego myślenia, pomagają trenować percepcje wzrokową,…. Czytaj dalej →.
Edukacja z domu, nauka na maile i przez komunikatory – ZOOM, Skype, Messanger, Edmodo, Librus. Czy skuteczna jest nauka angielskiego lub innego języka obcego on-line? W przypadku dzieci, tych małych – niekoniecznie. Zajęcia z angielskiego przez Skype’a u uczniów 0-3 nie należą do łatwych.
Edukacja informatyczna. Zeszyt ćwiczeń, klasa 2 Dane produktu: Publikacja zawiera materiały do edukacji informatycznej, spójne z projektami z podręczników i ćwiczeń dla edukacji wczesnoszkolnej.
Zabawy matematyczne dla dzieci to świetny sposób na przekonanie przedszkolaków do matematyki. Dzień Matematyki dla 3, 4, 5 i 6 latków naprawdę nie musi być nudny i trudny. Wręcz przeciwnie – powinien być to dzień przyjaznej nauki, kreatywności, pomysłowości, a także oswajania się z tą trudną nauką i poznawania osób, które
1xmK. W jakim wieku można rozpocząć naukę przedsiębiorczości naszego dziecka? 3, 4, 5 lat ? Cóż… myślę, że jest to indywidualna decyzja każdego rodzica, trzeba wiedzieć tylko w jaki sposób oraz uwzględniając przy tym aktualne predyspozycje naszej pociechy. Elementy jakiegokolwiek nauczania dobrze jest wpleść w codzienną zabawę, okraszając przy okazji cały ten proces humorem i dużą dawką śmiechu. Bo umówmy się… więcej tu będzie kreatywnego wychowania niż poważnej nauki. Odłożyłbym na razie na kolejne lata naukę związaną z pieniędzmi. U 3-latka dobrze jest jednak rozpocząć kształtować pewne nawyki i sposoby myślenia, które związane są właśnie z przedsiębiorczością. Edukacja 3 latka a przedsiębiorczość. Słownik Wikipedii wskazuje na 2 wymiary przedsiębiorczości. Pierwszy oznacza proces, czyli tworzenie i budowanie czegoś. To działania ukierunkowane w danych warunkach na wykorzystanie nowatorskiego pomysłu. Drugi wymiar to posiadanie pewnego zespołu cech. Cechami, które wyróżniają ludzi przedsiębiorczych są: kreatywność, umiejętność wykorzystywania pomysłów i okazji, skłonność do podejmowania ryzyka, dynamizm, aktywność, umiejętność dostosowania się do zmieniających warunków, zauważanie szans i ich wykorzystywanie, innowacyjność. Ze swojej strony, aby definicję przedsiębiorczości nieco lepiej dopasować do charakteru dziecka, dorzuciłbym jeszcze takie cechy jak: komunikatywność, odwaga, samodzielność, współpraca. Czy cechy te można rozwijać już u 3-latka? No pewnie. Sam, jako tata takiego szkraba zauważam jak przy wielu prostych czynnościach czy w zabawie można sporo odczytać z zachowania dziecka. A świadomość, że jako rodzic mogę te zachowania kształtować jest dla mnie fascynująca. Z drugiej strony wiem jak życie weryfikuje te wszystkie piękne teorie. Nie mniej jednak warto próbować. Nic tak nie przemawia do rozsądku i uświadamia jak przykłady z życia wzięte. A żeby więc nadać wartość temu wpisowi jeszcze bardziej, w oparciu o swoje doświadczenia oraz na podstawie poznanej mi literatury, podam kilka przykładów przedsiębiorczych cech, które warto byłoby w mojej ocenie kształtować już u 3-latka. Do każdej z nich podam przykład zachowania lub życiowej sytuacji. Wnioski wyciągnijcie sami. Kreatywność 3-latek zadaje mnóstwo pytań. Jest ciekawy świata i wiele rzeczy robi po raz pierwszy. Kojarzy wiele faktów, niejednokrotnie zaskakując swoim zachowaniem lub wypowiedziami. Rodzic na tym etapie powinien wspierać jego kreatywność. Jest mnóstwo zabaw rozwijających tą cechę u dziecka, zapewne będzie okazja jeszcze o tym napisać oddzielny post. Podam jednak kilka przykładów: zabawa ciastoliną, zabawa w piaskownicy, rysowanie, lepienie z plasteliny, rysowanie na szybie, wspólny taniec, układanie puzzli lub klocków czy zabawy w tor przeszkód. Wielu z nas z jednej strony robi wiele by tą kreatywność wspierać organizując wszelkie mądre zabawy, z drugiej jednak strony można ją w sposób nieświadomy niszczyć. Podam przykład. Synowi bardzo spodobało się rozwijanie papieru toaletowego. Wielu z nas zabroniłoby dziecku takiej zabawy. Na początku oczywiście też wyraziłem swoje niezadowolenie, jednak widziałem, że dziecku sprawia to radość, więc postanowiłem odpuścić. Co zobaczyłem? Zawijanie papierem zabawek, samego siebie a na koniec rozwinięcie na podłodze, wzięcie swoich małych samochodzików i wyobrażenie sobie, że papier to droga. Idąc dalej zaproponowałem utworzenie na podłodze całej sieci dróg. Zabawa była przednia a dodatkowo dziecko musiało uważać na to, żeby nie wejść na papier, więc doszedł element ruchu i koordynacji. To co z pozoru nam dorosłym wydaje się nierozsądne i głupie, dziecko może uznać za interesujące. Oczywiście nie zapominamy o pewnych granicach i bezpieczeństwie dziecka, zawsze starając się mówić o konsekwencjach lub informując, że po wspólnej zabawie, razem sprzątamy. Aktywność Mam tu na myśli poznawanie różnych, nowych miejsc, np. restauracje, place zabaw, teatry dla dzieci, basen, wszelkie spotkania ze znajomymi. Nowe środowisko i miejsca uczą obycia, sprawiają, że poznawanie czegokolwiek lub kogokolwiek staje się naturalne. Będąc w nowym otoczeniu rozmawiajmy z ludźmi, angażujmy w rozmowę nasze dzieci. W kontekście przedsiębiorczości to bardzo ważne. Nieśmiałość – wróg przedsiębiorczości Dla rodziców polecam książkę Zimbardo pt. „Nieśmiałość”. Bardzo wiele mi uświadomiła i pomogła zrozumieć wiele kwestii. Brak odwagi, strach przed ludźmi i światem, zamknięcie w sobie, powoduje pewien paraliż, przez który nie jesteśmy w stanie cieszyć się z czegokolwiek. Do szału doprowadzają mnie stwierdzenia dorosłych w stosunku do dzieci typu „no nie bądź taki nieśmiały”, „nie wstydź się”. Podam kolejny przykład. Idziemy do znajomych, kolega częstuje syna cukierkiem. Syn tuli się do mnie i widzę, że podejście do obcej dla niego osoby i wzięcie cukierka sprawia mu trudność. Najgorsze co mógłbym zrobić w tej sytuacji to powiedzieć mu „No nie wstydź się, weź cukierka”. Wolę jednak w ten sposób: najpierw do kolegi – „Bartuś się nie wstydzi, być może nie ma ochoty na cukierka”. I następnie zapytałbym syna. „Bartusiu, czy masz ochotę na cukierka? Jeśli tak, to możesz podejść do Pana Tomka i poczęstować się cukierkiem, jeśli chcesz możemy zrobić to razem, a jeśli nie, to możesz poczęstować się później. Co wybierasz?” Nie wywieram na dziecku presji, że coś musi, szczególnie w momencie, który jest dla niego stresujący. Odwaga Inny przykład, który świetnie pokazuje jak wspierać dziecko w nabraniu odwagi. Akcja dzieje się na basenie. Do mamy tuli się syn, który unika samodzielnej zabawy w wodzie. Nagle podchodzi do nich wujek i woła „chodź Bartuś na zjeżdżalnię, zobaczysz jak jest fajnie”. Syn jeszcze bardziej wtula się do mamy. Matka może albo przytulić syna dodając mu poczucie bezpieczeństwa, ale może również spróbować dodać dziecku odwagi i udzielić mu wsparcia, proponując, żeby na zjeżdżalnię udać się razem. Za pierwszym razem podać mu rękę, by czuł naszą obecność, a dopiero potem zaproponować zjechanie samemu. Jeśli to zrobi, pochwalić go, najlepiej w obecności wujka. Jeśli nie zdecyduje się, dać mu czas. Ambicja, opanowanie emocji Wiele razy synkowi układającego klocki coś nie wychodzi, np. rozpada się budowla. Wybucha wtedy złością i niszczy resztę. Jak reaguję? Odpowiadam tak: „Bartusiu widzę, że się zezłościłeś bo rozpadła się Twoja budowla”. Już zazwyczaj wtedy widzę, że go to uspokaja. Kontynuuję: „wiesz, że nie zawsze wszystko nam wychodzi? Jeśli następnym razem coś się zburzy, to pamiętaj, że można to zbudować jeszcze raz. Czy pomóc Ci odbudować zamek, czy chcesz samemu? A może masz jakiś pomysł, żeby zbudować inny zamek ?”. Na koniec mówię mu, że każdemu może się to zdarzyć. Samodzielność 3-latek wiele rzeczy chce robić sam. Nie daj Boże pierwszy nacisnę przycisk przy windzie. Złość murowana. Dlatego zawsze staram się dawać mu możliwość robienia czegoś samodzielnie. Jeśli widzę, że z czymś sobie nie radzi, zawsze pytam go, czy mogę mu pomóc. Nigdy nie oceniam tego w jaki sposób coś robi. Albo mu pokazuję, albo mówię mu o różnych sposobach zrobienia czegoś. Pozostawiam mu wybór. Negocjacje 3-latek potrafi podjąć decyzję. Jeżeli zatem zależy nam na tym, żeby coś wykonał, dajmy mu możliwość wyboru. Czy chcesz umyć zęby teraz czy za 5 minut? Czy zjesz czerwone czy zielone warzywa? Można też zacząć z nim negocjować. Jeżeli umyjesz zęby teraz, obejrzysz jeszcze 2 bajki. Jeżeli umyjesz zęby za 3 minuty, obejrzysz 1 bajkę. W kontekście przyszłej nauki o pieniądzach, takie proste negocjacje będą stanowić dobry punkt wyjściowy, choć akurat te przykłady mogą sprawić dziecku trudność. Jesteś na podsłuchu Dziecko używa tego samego języka, który słyszy u rodziców. Nawet tak samo intonuje pewne słowa i zwroty, bo zauważa, że sposób w jaki rodzice ze sobą rozmawiają , wywiera na coś wpływ i daje jakiś skutek. 3-latkowie też chcą mieć na coś wpływ. Starajmy się więc włączać ich w życie naszej rodziny, opowiadając sobie na przykład na koniec dnia o tym, co robiliście w jego trakcie. Pamiętając o nauce przedsiębiorczości staram się używać w obecności dziecka precyzyjnych informacji, szczególnie opisując czas czy przestrzeń. Na pytania kiedy, odpowiadam: za godzinę, za 3 godziny, wieczorem kiedy zrobi się ciemno, w nocy, kiedy idziemy spać. Staram się unikać zwrotów typu: za chwilę, zaraz, poczekaj chwilę, czyli zwrotów, które w mało precyzyjny sposób określają czas. To samo jeśli syn pyta, ile coś kosztuje. Odpowiadam podając rzeczywistą kwotę, mając świadomość, że nie zna jeszcze prawdziwej jej wartości. 3-latek chłonie mnóstwo nowych dla siebie informacji. Mam nadzieję, że jako rodzice rozmawiacie w domu również o pieniądzach i domowych finansach. Pamiętajmy by ważyć słowa, by to co mówimy nie kreowało w głowie i świadomości naszych pociech jakiegoś ponurego świata z którym trudniej będzie im się zaprzyjaźnić. Budujmy więc w naszym domu stabilne fundamenty do przyszłej nauki dziecka o pieniądzach czy przedsiębiorczości. Literatura wspomniana w artykule lub wykorzystana do jego napisania: Rozwój dziecka od 3 do 6 lat” T. Brazelton , Sparrow Rozwój psychiczny dziecka od 0 do 10 lat. Poradnik dla rodziców, psychologów i lekarzy. Bates Ames Louise , F. L. Ilg , Sidney M. Baker „Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały. Jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły” Adele Faber, Elaine Mazlish Nieśmiałość : co to jest? jak sobie z nią radzić? Philip G. Zimbardo Fot. pixabay
Dzieci w tym wieku nie potrafią się skupić, ja uważam, że uczenie ich angielskiego jest bez sensu. - usłyszałam od mojej koleżanki anglistki, kiedy zapytałam ją o możliwość lekcji online dla mojego Syna. Dodam, że jest to osoba, która pracuje w zawodzie nauczyciela w różnych grupach wiekowych. Nie uwierzyłam jej oczywiście, dlatego dzisiaj mój Synek (w lipcu skończy 3 lata) w sposób naturalny podśpiewuje sobie Fire Truck. Jak uczyć 3latki angielskiego i czy w ogóle ma to sens?Dobro dziecka - traktujmy dzieci poważnie!Miłośnicy świadomego wychowania doskonale wiedzą kim był np. Janusz Korczak. Pan Doktor, który opierał wychowanie dzieci na partnerstwie, wzajemnym szacunku i rozbudzania czegoś takiego, jak samowychowanie (nie mylić z pozostawianiem samemu sobie). Opiekował się dziećmi, którymi nie interesował się nikt. Zginął w czasie II wojny światowej razem z nimi. W komorze gazowej. Poszedł z nimi w tragicznym pochodzie. Wiedział, że nie ocali swoich wychowanków, a jedyne co może dla nich zrobić to dać im swoją obecność. Czy ktoś z Was potrafi znaleźć piękniejszy przykład tego, jak się powinno traktować najmłodszych?To nie dzieci nie potrafią, lecz dorośli nie umiejąKiedy dorosły zakłada, że dziecko nie da sobie rady i nie warto próbować, w rzeczywistości wskazuje to na pewną ułomność umysłu dorosłego. Przykład? Jeśli dziecko przychodzi do Ciebie z informacją o potworze w szafie, to dla niego jest to absolutnie poważna sprawa. Jeśli Twoją jedyną odpowiedzią jest: daj spokój - okazujesz mu brak szacunku i traktujesz niepoważnie problem, który w umyśle dziecka jest poważny i realny. Nie jest zadaniem dziecka wchodzenie w buty trzydziestolatka, ale jest zadaniem trzydziestolatka wejście w buty dziecka. Potwory w szafie masz już w kategorii przeszłość, ale Twoje dziecko jeszcze nie, więc okaż szacunek tej sytuacji i temu nieprawda, że dzieci nie potrafią się skupić, uczyć się, czy wyciągać wniosków. Mało tego, robią to znacznie lepiej niż dorośli, którzy już zdążyli przyjąć sobie różne wygodne i niekoniecznie prawdziwe schematy funkcjonowania. To nie wszystko! Dzieci chłoną wiedzę jak gąbka i robią to chętnie, tak długo, aż dorośli tego nie zepsują. Naturalną rzeczą jest podążanie za własnymi zainteresowaniami i pogłębianie wiedzy, jeśli ktoś tego nie robi lub nie chce robić - bardzo często świadczy to o tym, że zawiódł kiedyś ktoś dorosły. To nie musi być rodzic, czy babcia, równie dobrze może to być nauczyciel-biurokrata. Jak z tym angielskim? Ma to sens?Nigdy nie lubiłam takiego nienaturalnego podejścia do uczenia się języków. Jeśli ktoś się dziwnie wygina i mówi Ci słowa po angielsku, ale tak generalnie to wszystko kupy się nie trzyma, to niezależnie czy masz 30 lat, czy 3 - poczujesz się trochę jak w cyrku. I generalnie nie będziesz wiedział, czy ktoś robi idiotę z Ciebie, czy z siebie samego. Nie ulega jednak wątpliwości, że nie jest to normalna sytuacja i raczej ciężko będzie wynieść z niej cokolwiek poza ogólnym niesmakiem. A teraz ukryta prawda: najłatwiej się uczymy wtedy, kiedy przychodzi nam to naturalnie. To się tyczy wszystkiego, od matematyki po uczenie się języków. Naukę najłatwiej zaczynać od tego, co znane i lubiane. Dlatego łatwiej zrozumieć dodawanie i odejmowanie, kiedy narzędziami do nauki są ciastka. Na torcie, czy na pizzy z łatwością wytłumaczycie ułamki. Na piłkach, które na co dzień służą do zabawy możecie pokazać, jak funkcjonują planety w układzie słonecznym. Naprawdę nie jest to ani trudne, ani wymagające, jeśli tylko dorosłych chce się to robić. Moje sposoby na angielskiJest ich przynajmniej kilka. Zdarza się, że w czasie zabawy zaczynam mówić do mojego Syna tylko po angielsku i staram się, aby rozumiał to przez kontekst. Według starej szkoły należałoby tłumaczyć słowo w słowo każdą wypowiedź - to jest moim zdaniem totalnie bez sensu. Wiecie dlaczego? Ojczystego języka również uczymy się przez kontekst. Jasne, że warto tłumaczyć i dopowiadać, ale nie tak, żeby zanudzić małego człowieka, zanim ten zdąży się zainteresować tematem. Dlatego mając na względzie naturalność życia i uczenia się języka, korzystam z następujących rzeczy:puszczam bajki w języku angielskim (ulubione bajki mojego dziecka, a nie jakieś przypadkowe)czytam książki obrazkowe po angielskupokazuję angielskie materiały przygotowane przez mamy zza oceanujako circle time focus pokazuję mojemu Synkowi Martę Mitschke, która robi absolutnie faktastyczne domowe przedszkole dla dziecipracujemy na angielskich kartach pracyza jakiś czas, prawdopodobnie będziemy szukać penpal friend - żeby poćwiczyć angielski, nawiązać ciekawą relację i przy okazji zapoznać się z inną kulturąCzego na razie nie ma w naszej nauce?Jak na razie nie korzystam z aplikacji na telefon i gier na komputer. Zakładam, że jest cała masa innych sposobów na aktywizację trzylatka. Nie mamy nic przeciwko puszczaniu bajek, czy materiałów z YouTube, ale w naszym przekonaniu ekrany trochę rozleniwiają. Nie widzimy nic złego w tym, żeby korzystać ze wszystkich dobrodziejstw tego świata, również z technologii (podczas nauki i rozrywki), ale chcemy to robić stopniowo. Dlatego u nas nie istnieje jeszcze temat gier i jako takich aplikacji dla dzieci. Absolutnie nie krytykuję rodziców, którzy już je wprowadzają - każdy powinien w swojej rodzinie stosować swoje czym warto pamiętać podczas uczenia dzieci angielskiego?W przypadku uczenia się języka szczególnie ważna jest powtarzalność i systematyczność. Choć te dwie wartości są ważne dla każdej dziedziny wiedzy, nie zapominajcie o tym, że język nieużywany jest zapominany. Żeby był żywy musi być stałym elementem, czyli musicie go używać, osłuchiwać się w nim i mówić też w tym języku. A to znaczy, że raz na tydzień to zdecydowanie za jest piękny, po co się spinać z tym angielskim? Zgadzam się co do tego, że nasz język jest piękny, ale umówmy się nie jest językiem międzynarodowym. Trudno oczekiwać, że na drugim końcu świata ludzie będą mówić po polsku - no chyba, że spotkacie akurat polskich emigrantów lub turystów. Wiecie kiedy ostatnio przydał mi się angielski? Gdy 2 Japonki potrzebowały pomocy przy kupnie biletów na pociąg, a samotna pani w budce nie umiała nic im powiedzieć w tym języku. Angielski przydał mi się też, gdy dostawca pizzy okazał się indyjskiego pochodzenia i po polsku nie byłby mi w stanie wytłumaczyć dlaczego przyniósł 4 pudełka pizzy, a nie 2. Angielski przydaje mi się codziennie, gdy szukam rozwiązań dla mojej pracy, materiałów dla Syna, kształcę się, gdy słucham wykładów akademickich w tym języku a nawet gdy szukam przepisu na placek dyniowy. Czy warto uczyć dzieci angielskiego?Pewnie, że tak! Ale naturalnie, po ludzku i normalnie. Bez szkolnego spinania się, ale z wykorzystaniem metod znanych i lubianych przez to konkretne dziecko. Uniwersalne metody są niczym przepisy na szczęście, każdy czyta - ale gdyby każdy z nich sprawdzał się u każdego, to każdy byłby szczęśliwy. Edukacja domowa to fascynująca droga prowadząca do wypracowania własnych metod na rozliczne sprawy - ale to właśnie ten rodzaj pracy przynosi najlepsze się zdrowo, Cześć! Jeśli chcesz być na bieżąco, zapisz się koniecznie na mój Newsletter!
Nie ma to jak dobry pomysł na zabawę! Gdy jesteśmy uziemieni w domu z nudzącym się dzieckiem, a ulubione zabawki, gry, planszówki przestają już cieszyć – warto wymyślić coś zupełnie nowego! Oto 15 pomysłów na super zabawy z dziećmi, w które możecie się bawić w Przygotuj tekturowe pudła mniejsze i większe, rolki po papierach kuchennych i toaletowych, taśmę klejącą, albo klej oraz farby lub kolorowy papier. Gdy zgromadzisz te rzeczy na stole, zacznij wymyślać, co można z nich zrobisz (gwarantuję, że Twoje dziecko zaraz zjawi się obok, gdy wszystko jest gotowe, materiały pod ręką – dzieci nie trzeba specjalnie zachęcać). Wymyślcie razem co zbudujecie – budowlę albo czy urządzenie? To może być pociąg, statek, samochód, dom dla lalek, rakieta kosmiczna, sala teatralna. Szczególnie w przypadku domku dla figurek taka zabawa może przeciągnąć na tygodnie, bo możecie ozdabiać go różnymi materiałami, a z pudełek po zapałkach robić z pudełkaspider manDo tej zabawy potrzebujecie mocnych sznurków/ nitek – kordonki są idealne. U mnie wybór sznurka, czy nitki to jest ważny element, bo pudełko z nitkami i igłami trzymam wysoko, z dala od dzieci, więc dotykanie tych wszystkich szpilek, agrafek i guzików to radość sama w sobie. Teraz pozwalacie wybrać maluchowi kolor. Zadanie to oplecenie nitką pokoju, tak aby powstała gęsta pajęcza sieć – starszak może to zrobić samodzielnie. Jak macie w domu mały dzwonek – idealnie, można go w którymś miejscu na sieci przywiesić – żeby dał znać, gdy pająk spróbuje przejść przez sieć bezszelestnie. Ta zabawa jest świetna dla rodzeństwa, a z pojedynczą sztuką można bawić się, mierząc czas w jakim przejdzie przez potrzeba? kordonek, albo nitka i ewentualnie dzwonekco oprócz dobrej zabawy? rozwijamy: wyobraźnię przestrzenną- dziecko musi zaplanować rozmieszczenia nitki w pokoju, motorykę dużązgaduj czółkoTa dawno w to nie grałam – a uwielbiam się w nią bawić! Na kartach samoprzylepnych (małych karteczkach post it) piszemy hasła. Mogą to być postacie z bajek, filmów, zawody, zwierzęta, bohaterowie książek. Dla maluchów, które jeszcze nie potrafią czytać najlepiej sprawdzają się zwierzęta – bo je można po prostu narysować. Siadamy przy stole i każdy po kolei losuje kartkę i bez podglądania przykleja ją sobie na uczestnika zabawy jest odgadnięcie kim jest, poprzez zadawanie pytań w taki sposób, aby pozostali uczestnicy mogli odpowiedzieć na nie wyłącznie „tak” lub „nie”. co potrzeba? karteczki samoprzylepne i długopisco oprócz dobrej zabawy? rozwijamy: kreatywne myślenie, umiejętność analizy, no i budujemy więź z dziećmimodelka i projektantka modyDo tej zabawy musisz się przygotować, ale kilkanaście minut wolnego czasu masz gwarantowane. Najpierw poodkładaj (robiąc porządki w szafie?) do dużego pudła niepotrzebne ubrania, dodatki, torebki (pozostałych domowników też). Jak dodasz do tego kilka swoich starych kosmetyków do makijażu – będzie pełen wypas! Zabawa jest bardzo prosta. Z dostępnych w kufrze rzeczy dziecko ma wymyślić sobie fantastyczne przebranie, strój na wybieg. A nawet kilka! Przygotuj telefon i kolejnym wersjom przebrań rób zdjęcia! Ta zabawa świetnie się nadaje dla rodzeństwa! Starsza siostra i młodszy brat (no albo dwie siostry – idealny zestaw)!co potrzeba? dużo różnych ubrań, chust, dodatków, lustro (koniecznie), telefon do robienia zdjęćco oprócz dobrej zabawy? rozwijamy wyobraźnię i kreatywnośćprzebieranki Wystarczy namalować dziecku na buzi nos i wąsy kredką do oczu, a już będzie małym kotkiem, lub myszką. Założenie kostiumu czy przebrania, to dla dziecka wejście w inny świat. Uruchamia się wyobraźnia, w głowie tworzy się historia bohatera, a to świetnie rozwija kreatywność dziecka. Przebrania gotowe, zakupione, oczywiście są świetne, ale czasami wystarczą buty i torebka, żeby już poczuć się jak mama. U mnie w domu często bawimy się w koty (czyli wąsy namalowane kredką do oczy i ogon z paska od szlafroka), a miseczka z mlekiem, jest do tego absolutnie potrzeba? kredka do oczu, pasek od szlafroka, miska mlekaco oprócz dobrej zabawy? rozwijamy: kreatywność, wyobraźnię, motorykę dużącałkiem nowa planszówkaDzieci uwielbiają wymyślać własne reguły i zasady, dlatego na pewno z radochą wymyślą własną grę planszową. Przygotuj karton (najlepiej kwadratowy) – do rozrysowania planszy, pionki, kostkę. Jakie zadania mogą pojawić się na planszy? Trzeba oczywiście zaznaczyć pola „specjalne”, gdy na nich postawisz pionek musisz zrobić coś, np: cofnąć się o … oczek, przeskoczyć na inne pole, zrobić 10 przysiadów, rozśmieszyć kogoś, zjeść łyżkę soku z cytryny itd. Jak graficznie dane pola będą oznaczone, jak plansza będzie rozrysowana, to niezła kreatywna zagwozdka dla twórcy! Na końcu możesz pomóc w spisaniu zasad (w przypadku tych młodszych dzieci), żeby potem nie było kłótni o ciągłą zmianę zasad (wiem to z autopsji). No i koniecznie wymyślcie nazwę dla tej gry!co potrzeba? gruby karton na planszę, mazaki, kredki, pionki, kostkaco oprócz dobrej zabawy? rozwijamy: kreatywność, podstawy matematyki, wyobraźnię przestrzenną, wytrwałość pucholinaPołączenie mąki ziemniaczanej i odżywki do włosów daje w efekcie masę niesamowicie ciekawą w dotyku. Jest bardzo gładka, fajnie się lepi – a zagniecanie jej to chyba najlepsza zabawa! Dobrze do tej zabawy przygotować też jakieś pojemniczki, małe figurki zwierzątek – żeby dzieci lepiły im z tej masy łóżka, domki, co tam im przyjdzie do potrzeba? 0,5 kg mąki ziemniaczanej, odżywka do włosów 200-300 ml, barwniki – mogą być spożywcze, albo po prostu farby plakatowe w słoiczkach lub tubkach, duża miska i pusta podłoga (żeby łatwo dało się ją posprzątać)co oprócz dobrej zabawy? rozwijamy: małą motorykę, czucie głębokie, integrujemy sensorycznie (dotyk, zapach, dźwięk jaki masa wydaje), kreatywnośćteatrzyk cieniZimą wcześnie robi się ciemno. Wykorzystaj to zgaszając światło w pomieszczeniu i siadając z dzieckiem przed pustą ścianą. Teraz wystarczy wziąć latarkę (włączyć w smartfonie) i być kreatywnym. Leżąc w łóżku, trzeba źródło światła włożyć pod brodę. Możecie robić różne zwierzątka z dłoni i zgadywać co to. Możecie wymyślić historię – w której jednym bohaterem są Wasze palce, a drugim dziecka. Modulujcie głos, udawajcie zwierzęta. Przy okazji tej zabawy możecie „przerobić” jakąś sytuację domową, czy szkolną, która wymaga przegadania. Super chwile razem!co potrzeba? smartfon z latarką, albo latarka, dobry humor i wyluzowanieco oprócz dobrej zabawy? rozwijamy: kreatywność (moje dzieci widzą zwierzęta, których ja nie widzę), bliskość z dzieckiem, ćwiczenia ręki – motoryka małamumiaPotrzebujesz minimum dwóch rolek papieru toaletowego – i tyle:) Teraz zachęć potomka, żeby samodzielnie się zmumifikował (ma sobie radzić sam – to niezłe manulne wyzwanie!!!). A potem może to samo zrobić misiom i lalkom. Jeszcze lepsza zabawa będzie z ozdabianiem zmumifikowanych osób, do tego przyda się taśmę klejącą i mazaki! Godzina zabawy – gwarantowana. co potrzeba? 2 rolki papieru toaletowego, mazaki, taśma klejącaco oprócz dobrej zabawy? rozwijamy: sprawność manualną, czyli motorykę mała, kreatywność, koncentracjęskrzyżowanie na dywanieWystarczy najtańsza taśma malarska i podłoga. Zamieniamy go w małe miasto, wyznaczając ulice, chodniki i miejsca na domy. Dzieciaki chętnie jeżdżą samochodami, zamieniają się w policjanta i kierowcę autobusu. Dodatkowo – zabawę można wydłużyć stawiając przy ulicach domki wykonane samodzielnie. Mogą być z klocków plastikowych, drewnianych, lego, jakie macie w domu. A dla dzieci lubiących malowanie i wyklejanie – możemy tę zabawę wydłużyć na całe dni, gdy domki będą z kartonów po sokach czy mleku, butach – wyklejone, opisane odpowiednio. Szkoła, szpital, sklep?Aż żal potem całość demontować, gdy całe miasto zostało ręcznie potrzebne? taśma malarska, samochodziki, klocki, (w wersji miasto: pudełka kartonowe, nożyczki, klej, farby, kolorowy papier)Co oprócz dobrej zabawy? Rozwijamy: kreatywność, koncentrację, wyobraźnię przestrzenną, motorykę małąposzukiwacze skarbów Kilka słodyczy, albo jakiś liścik miłosny, ukryjcie w pudełku i schowajcie gdzieś dobrze. Następnie zróbcie mapę skarbu, na planie mieszkania. Zabawę można wzbogacić o kilka zadań do zrobienia w trakcie, za które dzieci dostają kolejne części mapy (zagadki, wypicie łyżki soku z cytryny, uzasadnienie pisowni kilku wyrazów…). Potem zamiana, niech potomek przygotuje mapę skarbu dla Ciebie!co potrzeba? jakiś słodycz, kartki na mapę i listy z zadaniamico oprócz dobrej zabawy? rozwijamy: myślenie przestrzenne (odnoszenia mapy do domu), koncentrację, wyobraźniękalamburyGra stara jak świat – a niewiele rodzin się w nią bawi! U nas się sprawdza, gdy stajemy przed dylematem kto sprząta po obiedzie 🙂 dzielimy się na dwie drużyny i umawiamy na daną dziedzinę. Co to może być? Zwierzęta (jeśli gramy z maluchami), zawody, przedmioty, czynności, postacie z bajek, tytuły książek, tytuły filmów, przysłowia… Pierwsza drużyna wymyśla drugiej hasło, pokazuje je wybrany zawodnik z drugiej drużyny (w kolejnej turze następny itd.). W kalamburach zgadywanych zawodnik musi przedstawić hasło za pomocą mimiki i mowy ciała, ale nie może się odzywać! Przykładowe hasła dla maluchów? Księżniczka, krasnoludek, rycerz, baba jaga, pies, dinozaur, kaczka, weterynarz, strażak, potrzeba? wygodnej kanapy, na której wszyscy się zmieszczą, smartfona do odmierzania czasu (jeśli chcecie grać na czas)co oprócz dobrej zabawy? rozwijamy: kreatywne myślenie, dużą motorykę – mowa ciała, kalambury pomagają w przełamywaniu nieśmiałości i świetnie budują więzi z dziećmi państwa, miasta To stara jak świat zabawa, wystarczy kartka papieru, długopis. Teraz na górze kartki rysujemy tabelkę i wyznaczamy co będziemy wypisywali na daną literę. U nas to: państwo, miasto, rzecz, roślina, zwierzę, marka samochodu i kolor (wymiennie). Fajnie by było jeszcze dołożyć „wodę” – czyli rzekę, jezioro, morze lub ocean – ale to dla tych lepiej znających geografię. W kolejnych dniach rozgrywki, gdy na „świeżo” pamiętamy miasta i państwa na daną literę, dokładamy nowe rzeczy – dyscyplina sportu, imię itd. My najlepiej się bawimy w teamach – dorosły + dziecko vs dorosły + dziecko vs 14-latka na rozszerzeniu geograficznym. Kto pierwszy skończy liczy do 10, a potem punktacja. 5 punktów, jeśli ktoś inny ma taką samą rzecz w danej dziedzinie. 10 – jeśli wymyśliliście coś oryginalnego, a 15 jeśli jako jedyny masz rzecz w danej dziedzinie (a pozostali gracze mają to pole puste – nic nie zdołali wymyślić!). Pierwsza osoba, która skończy odlicza do 10 – inni gracze odkładają długopisy i sprawdzamy wyniki!co potrzeba? kartka papieru i długopis dla każdego graczaco oprócz dobrej zabawy? rozwijamy: analityczne myślenie, wiedzę o świecie, koncentracjęukryte wyrazyNa kartce napisz 10 liter i poproś dziecko, żeby wypisało jak najwięcej wyrazów z tych liter, w określonym czasie. Moje dzieci właśnie to robią, jest ich trójka, więc grają na czas (z ułatwieniami dla najmłodszych – mają więcej liter na przykład!). Gra z rodzicem jest też fajna (dla Was to dobre ćwiczenie szarych komórek), ale wtedy dzieci muszą więc więcej liter niż Wy!co potrzeba? karta i długopis dla wszystkichco oprócz dobrej zabawy? rozwijamy: myślenie logiczne, powiększamy zasób słów, koncentrację